Ognisko Sycharowskie w Przasnyszu – ul. Św. Wojciecha 1b

Parafia
fara ZAPRASZAMY w pierwsze piątki miesiąca na spotkania w Parafii pw. św. Wojciecha w Przasnyszu, ul. Św. Wojciecha 1b. Zaczynamy Adoracją Najświętszego Sakramentu o godz. 17.00, następnie Msza św o godz. 18.00, a potem spotkanie w sali na plebani.
Opiekunem duchowym Ogniska jest ks. prał.dr Andrzej Maciejewski.
Parafia św. Wojciecha >>>
Diecezja płocka >>>
Jastarnia 5

Jastarnia 5

W dniach 18-25 lipca przasnyskie ognisko podjęło się organizacji III turnusu Wakacji z Sycharem w Jastarni – był to nasz debiut a jednocześnie wielka łaska Pan Boga, sprawiła że prawie wszyscy członkowie naszego ogniska spędzili ze sobą cały tydzień wspólnie wypoczywając i czerpiąc z bogactwa doświadczeń życiowych innych Sycharków.

Najlepiej nasz turnus opisują słowa Sławka zamieszczone na forum kryzys.org

„Jak piasek na plaży tak Ci którzy zdecydowali się na uczestnictwo zostali obdarzeni Bożymi promieniami słońca” – III turnus

W czasie dnia plażowanie pod namiotem PGE, adoracja i jak ks. Edward zapraszał opalanie przed Najświętszym Sakramentem. Spotkania te bardziej formalne i mniej formalne. Rozmowy do dnia następnego.
Dla mnie świadectwo ojców i ich wytrwałość w dążeniu do kontaktów z dziećmi. Świadectwo matek, które w ścisku pociągu jechały na III turnus. I dotarcie osób spoza Sychara dla których byliśmy świadectwem, Łukasza, Kasia, Krzysztof z żoną, Marta z Oliwią).
Pytania czy wierzymy w to co mamy napisane na koszulkach.
Dla dzieci wieczorne bajki, gry w piłkę.
To jak ważne jest słowo i wsparcie drugiej osoby. Kiedy leje deszcz trudno jest uwierzyć, że zaraz będzie słońce. A jednak na statek i rejs udało się wejść w słoneczną pogodę. Tak łatwo było zrezygnować, kiedy tylko wsparcie jednej osoby Adama wystarczyło, aby jednak podjąć to wyzwanie. Ciekawe, że osoby spoza naszego ośrodka nie podjęly tego wyzwania i zrezygnowały. A rejs był tym bardziej cudowny.
Odkrycie wspólnoty, która pozwala przełamywać te trudy takie zwykle ale i te pokomplikowane.
Rozpalenie ogniska tuz po strugach deszczu i bezchmurny wieczór. Male i duże cuda..
Ksiądz Paweł, który z jednego dnia pozostał trzy..(może za rok dłużej, kto wie)
Zwiedzanie chaty rybackiej i wysłuchanie opowieści o starych Kaszubach. Darmowa nauka na windsurfingu dala chętnych. Dla jednych pyszne lody dla innych kawa i herbata.. Plażowanie i zbieranie Bożego słowa. Codzienna wspólna Eucharystia.
Połączenie ojców z matkami i dziećmi to piękna koncepcja spędzania czasu przez organizatorów.
Ciepła woda i wyremontowane prysznice, znakomite wyżywienie.
Bieganie dla chętnych, całonocna adoracja ta z Panem Jezusem.

 

Dziękuję Bogu za ten nasz III turnus, za cudowną rodzinną atmosferę, niekończące się rozmowy i niesamowitą jedność naszej grupy. Chwała Panu!