Parafia

fara ZAPRASZAMY w pierwsze piątki miesiąca na spotkania w Parafii pw. św. Wojciecha w Przasnyszu, ul. Św. Wojciecha 1b. Zaczynamy Adoracją Najświętszego Sakramentu o godz. 17.00, następnie Msza św o godz. 18.00, a potem spotkanie w sali na plebani.
Opiekunem duchowym Ogniska jest ks. prał.dr Andrzej Maciejewski.
Parafia św. Wojciecha >>>
Diecezja płocka >>>

Miesięczne archiwum: Luty 2017

Przejście na zdrowszą i mniej kaloryczną dietę, wstawanie o wcześniejszej porze, rozpoczęcie regularnego uprawiania sportu oraz wiele innych podobnych postanowień noworocznych, świadczących o chęci pracy nad samym, sobą zasługują rzecz jasna na pochwałę i polecenie. Ja jednak chciałbym Was zachęcić do jeszcze innego postanowienia. Postanowienia, co do którego jestem pewien, że nigdy nie będziecie go żałować. Otóż w tym świeżo rozpoczętym nowym roku odmawiajcie po prostu każdego dnia różaniec! Gorąco Was do tego namawiam.

Każdy z nas ma różaniec. Zazwyczaj trzymamy go w domu. Niekiedy też zawieszamy go na lusterku tuż za przednią szybą samochodu, aby chronił kierowcę i pasażerów przed niebezpieczeństwami podróży. W zasadzie trudno jest wyobrazić sobie katolika, który nie miałby różańca. Niestety, wciąż jeszcze nader często zdarza się, że jest on traktowany jako element o funkcji raczej dekoracyjnej lub co najwyżej jako amulet mający sam z siebie przynosić nam szczęście. Zapominamy przy tym, że samo posiadanie czy umieszczenie różańca w eksponowanym miejscu nie ma jeszcze mocy sprawczej. Albowiem aby różaniec zaczął wywierać swój korzystny, czy wręcz zbawienny wpływ na nasze życie, powinniśmy go przede wszystkim regularnie odmawiać.

Przy czym, jeśli chodzi o rozpoczęty właśnie rok 2017, byłoby najlepiej, gdybyśmy czynili to codziennie. Stąd też codzienna modlitwa różańcowa powinna być jednym z naszych najważniejszych postanowień na ten rok. Dlaczego akurat na ten? Powodów jest pięć.

1. Setna rocznica cudu fatimskiego

13 maja 1917 roku Matka Boska objawiła się trojgu portugalskich pastuszków w Fatimie. W ciągu następnych kilku miesięcy Najświętsza Panienka objawiała się im jeszcze kilkukrotnie, aby za pośrednictwem ich świadectwa przestrzec ludzkość przed grożącą światu nieuchronną katastrofą, która miała nastąpić, jeżeli ludzie nie zaprzestaliby grzeszyć. Matka Boska prosiła również, aby ludzie modlili się o pokój na świecie i składali ofiary za zbawienie dusz. W trakcie jednego ze swych cudownych objawień Maryja zaapelowała również o codzienne odmawianie modlitwy różańcowej.

Niestety, jak wiemy, jedynie bardzo niewielu ludzi wysłuchało wówczas przestróg Matki Boskiej, podczas gdy większość jeszcze bardziej pogrążyła się w grzechu i zepsuciu, co w konsekwencji doprowadziło do najbardziej krwawych i tragicznych wydarzeń w dziejach ludzkości. Dziś, kiedy zbliża się setna rocznica cudownych objawień fatimskich, wiele znaków wydaje się świadczyć o tym, że rok 2017 może okazać się rokiem przełomowym w historii ludzkości. Dlatego też właśnie teraz, bardziej niż kiedykolwiek indziej, powinniśmy wsłuchać się ze szczególną atencją i nabożeństwem w przesłanie Matki Boskiej Fatimskiej i zgodnie z jej życzeniem „codziennie odmawiać modlitwę różańcową”.

2. Pokój na świecie 

Praktycznie nie znam osoby, która nie czułaby się zaniepokojona i pełna obaw z powodu wydarzeń dziejących się na świecie. Polityka Rosji, stanowisko Chin, działania Europy i Stanów Zjednoczonych – wszystko to tworzy razem prawdziwą beczkę prochu, która w każdej chwili grozi wybuchem. Nie tak dawno doszło w Turcji do zamachu, w którym zginął ambasador Federacji Rosyjskiej. Zaledwie kilka dni wcześniej uprowadzona przez islamskiego terrorystę ciężarówka rozjechała niewinnych ludzi dokonujących przedświątecznych zakupów na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie, powodując śmierć 12 osób.

Przypadki śmiertelnych w skutkach zamachów terrorystycznych mających miejsce zarówno w Europie, jak i w innych częściach świata można by mnożyć w zasadzie w nieskończoność. A przecież do tego wszystkiego dochodzi jeszcze tocząca się nieprzerwanie od kilku lat wojna w Syrii oraz w innych krajach Bliskiego Wschodu, w wyniku której tysiące ludzi doznają niewyobrażalnych cierpień ze strony radykalnych, islamskich terrorystów lub innych ugrupowań działających w imieniu takich czy innych ośrodków władzy, najczęściej samozwańczej lub niepochodzącej z demokratycznego wyboru.

Pomimo, iż skala dokonujących się na naszych oczach okrucieństw powinna porażać, to jeśli dobrze się zastanowić, dziejące się wydarzenia nie powinny w zasadzie stanowić niespodzianki. Bo przecież Pismo Święte wyraźnie wspomina o mających nastąpić wojnach i innych straszliwych wydarzeniach, mających być tak naprawdę wyrazem bólu towarzyszącego narodzinom idei nadejścia Królestwa Chrystusa. Ale skoro tak, to czy w tych mrocznych i niebezpiecznych czasach istnieje jeszcze jakaś szansa na ratunek i ocalenie? Na szczęście tak. Szansą tą jest codzienne odmawianie modlitwy różańcowej. Ale czy to możliwe, żeby to było takie proste?

A dlaczego niby miałoby być jakoś szczególnie skomplikowane i zawiłe, żeby było skuteczne? Przecież Bóg już niejednokrotnie wysłuchiwał modlitwy różańcowej, dokonując zbawiennego dla ludzkości cudu. Dlatego uwierzmy w moc sprawczą tej modlitwy i odmawiajmy ją w tym roku codziennie!

3. Błogosławieństwo dla domu i rodziny

Codziennie, za sprawą relacji medialnych i nie tylko, jesteśmy świadkami dokonywanych na coraz większą skalę ataków na rodzinę i związane z nią wartości. Nigdy wcześniej małżeństwo, naturalna relacja między mężczyzną i kobietą, czy szeroko pojmowana sfera płciowości nie były przedmiotem takiego zamieszania i tak daleko posuniętej wobec nich wrogości. Doszło wręcz do tego, że normalna, stabilna rodzina z dwojgiem rodziców stała się w naszych czasach czymś wprost kuriozalnym, czy wręcz nienormalnym.

W obliczu tak głębokiego jak nigdy dotąd kryzysu małżeństwa i rodziny, powinniśmy jeszcze bardziej starać się o to, aby w naszych domach Bóg zajmował najważniejsze miejsce i tym samym pełnił najważniejszą rolę w naszym życiu. Niech w naszych domach i naszych rodzinach panują miłość i pokój, niech będą one silne i bezpieczne pełnią Bożego błogosławieństwa. Aby tak właśnie się stało modlitwę różańcową powinniśmy odmawiać całą rodziną. Tak, jak nas do tego namawiała Święta Matka Teresa z Kalkuty, kiedy zwracała się do nas słowami: „Rodzina, która modli się razem, trzyma się razem”.

Niekiedy być może będzie to trudne, zwłaszcza na początku, ale nie obawiajcie się podjęcia takiej decyzji! A kiedy już ją podejmiecie, bądźcie niezłomni i wytrwajcie przy Waszym postanowieniu! Przekonacie się, że z czasem wspólna modlitwa różańcowa stanie się dla Was czymś naturalnym, stanowiąc jednocześnie radosne i wzbogacające wewnętrznie przeżycie duchowe, które wleje w Was otuchę i umocni jedność rodziny.

4. Uzdrowienie wewnętrzne 

Każdy z nas nosi w sobie poranioną i pełną boleści duszę. Owe rany i boleści mają swe źródło w upadku człowieka, którego wszyscy jesteśmy ofiarami i uczestnikami. Albowiem każdy z nas narodził się i żyje w świecie pełnym wad i nieszczęść, które są dodatkowo potęgowane zarówno przez nasze własne grzechy, jak i przez grzechy innych ludzi. Niekiedy grzechy te drzemią ukryte gdzieś na dnie duszy, ponieważ z obawy przed uczuciem dyskomfortu, czy po prostu wyrzutami sumienia, staramy się jak najdłużej nie dopuszczać ich do głosu.

Ale wszystko to na nic, bo przecież prędzej czy później zaczną nas one dręczyć i wywierać negatywny wpływ na nasze życiowe wybory, na nasze codzienne funkcjonowanie, i to pomimo, że niekiedy nawet sobie tego nie uświadamiamy. W tej sytuacji, jedyną rzeczą, którą może uczynić, aby przynieść ulgę naszej skołatanej duszy i zaleczyć zadane jej rany, jest udanie się z wizytą do Wielkiego Lekarza naszych sumień, Jezusa Chrystusa. Im szybciej to zrobimy, tym lepiej. Albowiem tylko On jeden może skutecznie uzdrowić nasze wnętrza, wlewając w nie uczucie spełnienia, którego tak bardzo potrzebujemy.

Odmawiając modlitwę różańcową pozwalamy Matce Boże wziąć się za rękę i łagodnie poprowadzić przed oblicze Pana. Ona bowiem jest Theotokos, czyli tą, która przynosi Boga będącego żywą hostią. Tak jak kiedyś przyniosła Chrystusa swojej kuzynce Elżbiecie, tak dziś Matka Boża przynosi nam Chrystusa, abyśmy spotkawszy Go mogli zostać uzdrowieni Jego obecnością. Powinniśmy zatem wziąć różaniec i modlić się tak, jak to czynimy w liturgii: „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko jedno słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. 

5. Nawrócenie 

Osobiście toczę nieustanną walkę ze samym sobą, starając się przezwyciężyć moją upadłą, ludzką naturę. Podobnie jak to zdarzało się Świętemu Pawłowi, bywa, że z jednej strony przychodzi mi robić rzeczy, których nie chciałbym robić, a z drugiej strony zdarza mi się nie robić rzeczy, które chciałbym robić. Na szczęście jednak moja codzienna walka z własnymi słabościami i niedoskonałościami nie jest z góry skazana na przegraną. A wszystko to za sprawą nadziei i ufności w możliwości łaski uświęcającej. Łaska owa jest bowiem nie tylko czymś rzeczywistym, ale i czymś potężnym zarazem. Łaska owa jest swego rodzaju paliwem, które napędza moje życie duchowe.

W dodatku Bóg obiecał nam przecież, że zawsze będzie obdarowywał nas łaską niezbędną do tego, abyśmy byli w stanie naprawiać nasze błędy i przewiny. Dlatego nie traćmy nigdy nadziei i ufajmy Panu! I pamiętajmy, że najlepszym sposobem na to, aby nigdy nie zabrakło nam owego duchowego paliwa jest codzienne odmawianie modlitwy różańcowej.

Zresztą, wszystko to, o czym tu napisałem, to tak naprawdę nic nowego. Bo przecież świętych, czy papieży którzy nawoływali do systematycznego i wiernego odmawiania modlitwy różańcowej było na przestrzeni dziejów praktycznie bez liku. Wszyscy oni od dawna wiedzieli, że właśnie odmawianie różańca jest najpewniejszym sposobem na to, aby kształtować naszą duszę na podobieństwo Jezusa Chrystusa. Albowiem modlitwa różańcowa ma w sobie ogromną moc, dzięki której niejednokrotnie już były odmieniane losy świata, losy całej ludzkości. Tym bardziej więc modlitwa ta może i Wam pomóc odmienić Wasze życie. Dlatego, jeśli chcecie cieszyć się udziałem w bogactwie łask Bożych, a w szczególności doznać łaski nawrócenia i łaski świętości, odmawiajcie modlitwę różańcową! Codziennie!

różaniec

http://pl.aleteia.org/2017/02/08/piec-powodow-dla-ktorych-w-roku-2017-warto-codziennie-odmawiac-rozaniec/

OGÓLNOPOLSKIE REKOLEKCJE WIOSENNE 2017

Serdecznie zapraszamy na Ogólnopolskie WIOSENNE Rekolekcje Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR w 2017 roku.

Nasze rekolekcje odbędą się w dwóch różnych miejscach i terminach, ale głosił je będzie ten sam PRELEGENT.

PRELEGENT: ks. dr Piotr Arbaszewski
TEMAT: „Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was – ku chwale Boga” (Rz 15,7)

I TERMIN:
Laskowice koło Świecia – 28-30.04.2017
ceny – dorośli 175 zł, dzieci 3-13 lat 90 zł, dzieci do 3 lat bez opłat.

II TERMIN:
Ożarów Mazowiecki – 19-21.05.2017
ceny – dorośli 165 zł
Z powodu małej ilości miejsc do Ożarowa zapraszamy bez dzieci.
UWAGA: w Ożarowie odbędzie się superwizja dla prowadzących i współprowadzących warsztaty 12 kroków – zapraszamy!!!

UWAGA! poniższy FORMULARZ dotyczy obu miejsc i terminów:

http://formularz.sychar.org/rekolekcje_ … lskie.html

Bądźcie uważni przy wypełnianiu formularza i wybierzcie odpowiednie MIEJSCE z TERMINEM rekolekcji!

UWAGA!! Nie mamy możliwości przyjmowania osób dojeżdżających.

Informacje dotyczące nr konta na zaliczki i terminu ich wpłat będą rozsyłane na maile podane w zgłoszeniu – cierpliwości :D

Zapraszamy do zapisów,
z Bogiem.

Rekolekcje Ogólnopolskie:
28-30.04.2017 Laskowice
 19-21.05.2017 Ożarów Mazowiecki
Temat rekolekcji: „Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was – ku chwale Boga” (Rz 15,7)
 Rekolekcje w obydwu terminach poprowadzi ks. dr Piotr Arbaszewski, który jest:
– opiekunem duchowym Ogniska WTM Sychar w Siemiatyczach,
– proboszczem parafii Najświętszego Zbawicielaw Zembrowie,
– dyrektorem Duszpasterstwa Rodzin Diecezji Drohiczyńskiej, a także Uniwersytetu Rodziny
Diecezji Drohiczyńskiej,
– prowadzącym kursy dla narzeczonych,
– wykładowcą WSD Drohiczyn („Teologia małżeństwa i rodziny”)

Więcej informacji wkrótce.

rekolekcje

W marcu spotykamy się jak zawsze w pierwszy piątek miesiąca 3 marca – zachęcamy do uczestnictwa we Mszy św. w „naszej” intencji, którą sprawuję nasz opiekun. Przed Mszą św. Adoracja od godz.17.00, a od 17.30 Różaniec i Koronka. Po Mszy św. spotykamy się w salce na plebanii.

Zapraszamy.

Daj się zaskoczyć Panu Bogu 🙂

musicieodsiebiewymaga

 

Na  spotkaniu pochyliliśmy się nad fragmentem Ewangelii, w który wprowadził nas ks. Andrzej

Mk 6,14-29

Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w Nim. Inni zaś mówili: To jest Eliasz; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, twierdził: To Jan, którego ściąć kazałem, zmartwychwstał. Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata. A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: Proś mię, o co chcesz, a dam ci. Nawet jej przysiągł: Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa. Ona wyszła i zapytała swą matkę: O co mam prosić? Ta odpowiedziała: O głowę Jana Chrzciciela. Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela. A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Zostawiam wszystkim nasze przemyślenia:

– kto był naprawdę wolny – Jan w więzieniu, ale wolny wewnętrznie czy Herod uwikłany w nieuporządkowane rządze?

– kiedy ja jestem wolny, czy nie wtedy kiedy staję w prawdzie?

– kiedy czuję się wolny, zdolny do dokonywania wyborów?

– co zagłusza moje dobre pragnienia?

Ewangelia pokazuję spiralę złych pragnień

 zła relacja/pragnienie

niepokój

lęk

 zawziętość (na tych, którzy mówią nam, ze źle postępujemy)

zabójstwo

– spojrzenie na „biesiadników”  i moją zależność od opinii innych

-spojrzenie z perspektywy dziecka uwikłanego w gry dorosłych, manipulowanie dziećmi, wykorzystywanie do własnych celów, jak kształtujesz swoje dziecko?

Praca domowa: Rozdział XII książki „Sychar ile warta jest Twoja obrączka”

wolność-Jan-Paweł-Ii